Zdrowe jedzenie, czyli jakie? Czy możliwa jest żywność bez chemii?

Temat pestycydów używanych w rolnictwie i ich pozostałości w żywności niezmiennie elektryzuje. Wiedza naukowa i fakty dotyczące procesu rejestracji, regulacji prawnych czy wpływu środków ochrony roślin na środowisko, przegrywają w starciu z powierzchownymi informacjami bazującymi na emocjach.

Mówi się, że „wszechobecna chemia” sprawia, że owoce i warzywa nie smakują już tak dobrze, jak dawniej. Tymczasem środki ochrony roślin stosuje się już od… ponad 5000 lat. Mało prawdopodobne jest zatem, abyśmy pamiętali smak czy zapach sprzed „chemizacji” rolnictwa. W naszym społeczeństwie panuje również silne przeświadczenie, że substancje pochodzenia naturalnego są zawsze lepsze od substancji syntetycznych, czyli tzw. „chemii”. Tymczasem bezpieczeństwo substancji naturalnych bywa złudne. Przykładem jest chlorek sodu, czyli na co dzień używana sól kuchenna, która w dawce powyżej 100-200 g może być śmiertelną trucizną. Podział na substancje naturalne, czyli bezpieczne i zdrowe, oraz „chemię”, a więc substancje groźne i szkodliwe, jest zatem mocno uproszczony i nieprawdziwy.

Co więc oznacza zdrowe jedzenie? Czy powinniśmy się obawiać o bezpieczeństwo żywności? To pytania, które z pewnością nie raz pojawiło się w głowie każdego świadomego konsumenta. Czy zatem powinniśmy obawiać się pestycydów w żywności? Na to i na wiele innych pytań odpowiedzi udzielili eksperci Polskiego Stowarzyszenia Ochrony Roślin (PSOR) podczas II Warszawskiego Festiwalu Kulinarnego w Wilanowie.

 

17 września 2018